Z życia Fordonu

Siatkówka: Nawarzyli sobie piwa

Podopieczni Vitala Heynena nie mogą być zadowoleni z inauguracji PlusLigi. Nie wygrali i zainkasowali tylko jeden punkt. Tylko, bowiem mogli wygrać nawet 3:0, a czwartego seta po prostu przespali.

 

W Bydgoszczy lato było okresem sporych zmian kadrowych. Belgijski szkoleniowiec zbudował ciekawy, aczkolwiek eksperymentalny skład. Już czterech nowych siatkarzy dostało szansę w wyjściowym składzie. I nie można nic im zarzucić. Wynik meczu utworzył Konstantin Cupković, a kolejny punkty z ataku zdobywali Jarosz i Waliński. Od stanu 5:5 gospodarze zaczęli wyraźnie przeważać. Dobrze radził sobie Jurkiewicz, dzięki czemu Transfer uzyskał 5-punktowe prowadzenie (12-7). Wydawało się, że wszystko jest pod kontrolą, jednak gorszy moment w przyjęciu wykorzystali stołeczni przy sporej pomocy Artura Szalpuka. Bydgoszczanie opanowali sytuację i po ataku z ciężkiej pozycji Cupkovića wygrali 25-23.

 

Druga partia to niemal kopia tej pierwszej. Gdy przy stanie 9:7 na zagrywce pojawił się Wojciech Jurkiewicz ponownie zrobiło się 12-7. Zespół znad Brdy miał już nawet 6 oczek przewagi (20-14), lecz ponownie wkradło się trochę dekoncentracji i warszawianie zbliżyli się na dwa punkty. Spokój i opanowanie pozwoliły wygrać tym razem już z większym zapasem, do 21.

 

Trzeciego seta gospodarze rozpoczęli od mocnego uderzenia (4-1). Goście straty odrobili (10-10), lecz jak na zagrywce pojawił się Jarosz, przewaga ponownie wzrosła do tej z początku seta. Stołeczni ani przez chwilę nie myśleli, by ułatwić zadanie bliskim zwycięstwa gospodarzom i ponownie wyrównali stan rywalizacji (16-16). Po emocjonującej końcówce w grze udało się pozostać stołecznym.

 

Przegrana partia wyraźnie wybiła z rytmu gospodarzy, którzy kolejną rozpoczęli wręcz fatalnie, bowiem od 5-punktowego debetu (3-8). Transfer popełniał błędy w niemal każdym elemencie siatkarskiego rzemiosła, od przyjęcia, po atak. AZS powiększył jeszcze przewagę do siedmiu oczek (14-7), by dopiero w tym momencie rozbudzić gospodarzy. Było jednak już za późno i w Łuczniczce kibice byli świadkami tie-breaka.

 

W decydującej rozgrywce żadna ze stron nie potrafiła wypracować sobie bezpiecznej przewagi. Gra punkt za punkt toczyła się do stanu 8:8. Wtedy to dwa kolejne oczka do swojego konta dopisali warszawianie. Bydgoszczanie nie pozostawali dłużni i szybko wyrównali rachunki (10:10). Przy decydujących piłkach więcej zimnej krwi zachowali goście i dwa punkty pojechały do stolicy.

 

Transfer Bydgoszcz – AZS Politechnika Warszawska 2:3 (25:23, 25:21, 23:25, 16:25, 13:15)

Transfer Bydgoszcz: Jurkiewicz, Duff, Jarosz, Cupković, Waliński, Woicki, Nally (libero) oraz Marshall, Gunia, Nowakowski, Wolański

AZS PW: Lipiński, Lemański, Filip, Śliwka, Szalpuk, Sacharewicz, Olenderek (libero)

Komentarze

komentarze

Ostatnie artykuły

Przeczytaj również

Close
Back to top button
Close