Z życia Fordonu

Piłka nożna: Bez przełamania

Zawisza Bydgoszcz prezentował się przyzwoicie w Krakowie, jednak pierwszych wyjazdowych punktów w sezonie nie zdobył. Niebiesko-czarni przegrali z pasami po bramce Denisa Rakelsa.

 

Pierwsze słowo w tym meczu należało do bydgoszczan, kiedy to w świetnej sytuacji na piątym metrze znalazł się Vahan Geworgian. Niepilnowany Czeczen uderzył jednak słabo, dzięki czemu Krzysztof Pilarz poradził sobie z tą piłką. W obronie bydgoszczanie nie wyglądali pewnie, ale radzili sobie. Krakowianie starali się zmusić do wysiłku Witana, lecz lepiej w ataku poczynał sobie Zawisza. Po strzałach Wagnera i Petasza bramkarz Pasów musiał się wykazać nie lada umiejętnościami.

 

W drugiej połowie zespół znad Brdy przystąpił do ataku pozycyjnego. Goście napierali Cracovię i nie pozwalali jej na przeniesienie ciężaru gry na drugą połowę. W 55 minucie niesygnalizowany strzał oddał Wagner, lecz po raz kolejny na posterunku był Pilarz. Po wznowieniu gry po rzucie rożnym Zawisza nadział się na zabójczą kontrę.

 

Gospodarze ruszyli w trójkę na jednego obrońcę. Miejscowi pewnie doprowadzili piłkę pod pole karne Witana, gdzie otrzymał ją Rakels i w sytuacji „oko w oko” dał prowadzenie krakowianom. Spotkanie ożywiło się, bowiem jedni i drudzy mieli swoje okazje. Te klarowniejsze można jednak zapisać na konto Cracovii. Ostatecznie piłka już do siatki nie wpadła ani z jednej strony, ani z drugiej i Zawisza drugą stolicę Polski opuścił na tarczy.

 

Cracovia – Zawisza Bydgoszcz 1:0 (0:0)
Bramka: Denis Rakels

Komentarze

komentarze

Ostatnie artykuły

Back to top button
Close