Z życia Fordonu

Koszykówka: Bydgoszcz ma brąz!

Stało się! Po raz drugi z rzędu i drugi raz w historii klubu koszykarki Artego Bydgoszcz mogły sięgnąć po koszulki z napisem „Bydgoszcz ma brąz”. W decydującym spotkaniu pokonały Energę Toruń 67:59!

 

Starcie Artego z Energą było ostatnim w tym sezonie dla obu zespołów. Warto dodać, że było to pożegnanie miejscowych koszykarek z halą na Glinkach. Teraz będą one występować w nowej hali koło Łuczniczki. Przypomnijmy, że to bydgoszczanki musiały bronic brązu z ubiegłego sezonu.

 

Zespół Tomasza Herkta w ostatnim czasie nie notował najlepszych początków spotkań. Tak też było tym razem. Choć trzy punkty zdobyła Jessica Lawson i gospodynie przez chwilę prowadziły, to przyjezdne szybko objęły prowadzenie 8:3. Artego nie pozostawało rywalkom dłużne i po chwili na tablicy wyników widniał wynik 12:8, a kwarta zakończyła się rezultatem 20:17.

 

Przez większą część drugiej ćwiartki bydgoszczanki grały koncertowo. Przyjezdne były bezradne i nie miały zbyt wiele do powiedzenia. Artego tworzyło monolit, ekspres, który bezwzględnie zmierza po brąz. Po pierwszej połowie cel był już bliski, bowiem gospodynie prowadziły już 37:28.

 

Początek trzeciej kwarty nie należał do wymarzonych, jednak bardzo dobra dyspozycji Amishy Carter pozwoliła trzymać bezpieczny dystans przed rywalkami. W sukurs liderce z Bydgoszczy szła niezawodna Leah Metcalf, która w całym spotkaniu uzbierała 18 oczek. Przewaga przed decydującą odsłoną wydawała się być bezpieczna.

 

Ten, kto pomyślał, że to koniec emocji w walce o najniższy stopień podium, ten grubo się mylił. Torunianki grały ambitnie, a zdezorientowane koszykarki znad Brdy pogubiły się. W efekcie „Katarzynki” zbliżyły się na jeden punkt (56:55) i mogły nawet prowadzić. W samej końcówce sporo przewinień popełniała Energa, co wykorzystały Metcalf i Pietrzak. Z linii rzutów wolnych zdobyły 7 oczek i przechyliły szalę zwycięstwa na korzyść Artego.

 

Drugi brąz stał się faktem, a radość w zespole jest nie do opisania. Jedną z autorek sukcesu była Martyna Koc, która grając w barwach Artego (sezon 2011/12) oglądała Energę odbierająca brązowe medale. Dokładnie rok później było zupełnie na odwrót. Reprezentującą rywala zza miedzy Koc musiała obejść się smakiem medalu na rzecz… bydgoszczanek. Tym razem mogła już cieszyć się z triumfu.

 

Jak się okazuje nie jestem taka pechowa jakby się wydawało. To jest niesamowite uczucie. Tak długo czekałam na ten medal. Na prawdę zasłużyłyśmy, walczyłyśmy do samego końca i dostałyśmy nagrodę. – komentowała na gorąco środkowa Artego. Bydgoszczanki przegrały walkę o finał, jednak mogą cieszyć się z medalu, Lepiej smakuje wygrane złoto, czy może przegrany brąz? – Na dzień dzisiejszy wygrany brąz. Wiem, ile kosztowała nas walka o to złoto i pozwoliła ona wygrać ten mecz o brąz. – podsumowała.

 

Artego Bydgoszcz – Energa Toruń 65:59 (20:17, 17:11, 16:18, 12:13)

 

Artego Bydgoszcz: Carter 26, Metcalf 18, Lawson 9, Pietrzak 8, Mowlik 4, Koc 2, Jeziorna.

Energa Toruń: Idczak 16, Ratajczak 13, Dosty 12, Velinović 6, Dixon 6, Iamstrong 6.

 

 

Komentarze

komentarze

Ostatnie artykuły

Back to top button
Close