Z życia Fordonu

Koszykówka: Bez cienia złudzeń

Astoria przegrała drugi mecz z rzędu na pierwszoligowym froncie. Tym razem ze Spójnią Stargard Szczeciński. Gospodarze nie pozostawili cienia złudzeń, kto był lepszy w tym meczu.

 

Pierwsza kwarta to krótko mówiąc komedia. Wynik 8:6 dla bydgoszczan mówi wszystko o tym fragmencie gry. Był to obraz nieskutecznej i twardej gry. Warto zaznaczyć, że mimo wynik pierwszej kwarty był niski, to nie był on najniższy, gdyż w 2011 roku także w Stargardzie Szczecińskim padł wynik 6:4. Wtedy przeciwnikiem Spójni była ekipa Akademików z Warszawy.

 

O pierwszej kwarcie trzeba było szybko zapomnieć i wejść w drugą jak najlepiej. Niestety Astoria ponownie była nieskuteczna, a dobrą grą w obronie Spójnia wywalczyła sobie kilku punktową przewagę, którą solidnie powiększała. Do przerwy bydgoszczanie schodzili ze stratą 10 punktów i jeżeli marzyliby choć trochę zagrozić zespołowi z okolic Szczecina, musieli przede wszystkim ustawić lepiej swoje celowniki. 21 punktów po dwóch kwartach to naprawdę wynik nie na 1. ligę.

 

Trzecia i czwarta odsłona tego meczu to ponownie beznadziejna gra Astorii. Od początku drugiej połowy Spójnia mocno dominowała na parkiecie i jej zwycięstwo było już niemal pewne. Na samym początku trzeciej ćwiartki gospodarze powiększyli swoją przewagę do 20 oczek. Choć ta różnica punktowa wygląda dosyć imponująco, mogła być ona o wiele wyższa. Stargardzianie nie trafiali w czystych sytuacjach, ale Astori nie wiele to pomogło. Każda kolejna akcja była tylko potwierdzeniem beznadziejnej gry przyjezdnych, którzy pudłowali na potęgę.

 

Ten mecz daje wiele do myślenia. Jeśli zespół nie potrafi wyjść z 16 punktów w kwarcie to można się zastanawiać z kim musiała by bydgoska drużyna grać, by takie osiągnięcia punktowa wystarczały. Za tydzień Asta debiutuje w nowej hali Artego Arenie, a przeciwnikiem będzie drugi zespół Rosy Radom, który także postawi bardzo ciężkie warunki. Rosa w 1. kolejce co prawda poniosła porażkę w swoim debiucie w 1. lidze, ale bardzo szybko pokazała w 2. kolejce wygrywając z GTK Gliwice, że każdy z nimi musi się liczyć.

 

Spójnia Stargard Szczeciński  Astoria Bydgoszcz 67:49 (6:8, 25:13, 22:12, 14:16)

Spójnia: Koszuta 15, Żytko 11, Pluta 10, Bigus 8, Stokłosa 7, Soczewski 6, Łukasz Bodych 4, Mieczkowski 4, Wróblewski 2, Paweł Bodych, Kasprzak, Litwin.

Astoria: Dymała 13, Fatz 11, Szyttenholm 7, Grzesiński 4, Prostak 4, Kutta 3, Laydych 3, Barszczyk 2, Łucka 2, Frąckiewicz, Krzywdziński, Obarek.

Komentarze

Ostatnie artykuły

Przeczytaj również

Close
Back to top button
Close